Widziałam już wszystkie osoby, które są w stadzie. Ale dziś zobaczyłam, że jeden domek, który zawsze był całkiem ciemny ma zapalone jedną jaskrawą lampę. Bez wahania podbiegłam do drzwi i do nich zapukałam. Po krótkiej chwili otworzył mi jakiś obcy chłopak.
-Witam! Jestem Julia. A Ty? -Zapytałam
-Jestem Matthew. -Odpowiedział. Widać było, że chciał zapytać co tu robię. Brał już wdech, ale ja mu przerwałam pytając:
-Chyba jesteś nowy w tym stadzie?
-Owszem. Co cię tutaj sprowadza?
-Chciałam zobaczyć... kto tu mieszka.
Matthew?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz