piątek, 8 sierpnia 2014

Od Cole'a cd Sity

Przewróciłem oczami.
- Może to i lepiej. - Skomentowałem.
Sita posłała mi mordercze spojrzenie, a ja wróciłem do wyjmowania z jej ramienia resztek srebrnej kuli. W tym czasie dziewczyna przypomniała mi o obcinaniu języka i pozwaniu mnie do sądu, a kiedy wyciągnąłem z rany ostatni kawałek pocisku usłyszałem jeszcze kilka soczystych przekleństw. Próbowałem zachęcić Sitę do rozmowy, ale albo zaciskała zęby tak mocno, że nie mogła odpowiedzieć, albo (co wydawało mi się bardziej prawdopodobne) była zbyt zajęta, bo planowała jakieś morderstwo.
- Gotowe. - Mruknąłem kończąc zakładanie opatrunku.

Sita? Mam nadzieję, że w nocy nie dojdzie do rozlewy krwi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz