Spochmurniałam.
- Masz rację. - odpowiedziałam - Ale teraz i tak to nie ważne...
- Coś sie stało..? - Cole przekrzywił głowę, uważnie mi się przyglądając.
Westchnęłam.
- Powiedzmy, że nie mam z nimi kontaktu. - odpowiedziałam wymijająco, starając się zwalczyć łzy, które cisnęły mi się do oczu - A ty, co chciałeś wcześniej powiedzieć..? - zmieniłam temat.
Cole?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz