Stoję tak wpatrując się w niego.
- Nie dzięki mam nagi i także łapy – powiedziałam szybko i weszłam do lasu.
Nie wiem czemu tak zareagowałam, po prostu przestraszyłam się. Nigdy tu nie widziałam żadnego wilkołaka, a tu nagle wyskakuje on. Taki se wilkołak akurat pod klubem i akurat musiał mnie spotkać. Gdyby było to w dzień to może bym się nie speszyła, ale tak samo wyszło. Przemieniłam się i powolnym krokiem szłam w wyznaczonym kierunku. Uwielbiam być w wilczej skórze.
??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz