Złapałam Cola za rękę i przewróciłam go.
- Wiesz ostatnio trenowałam... Widać że ty nie - powiedziałam z uśmieszkiem
Chłopak szybko wstał. Podałam mu rękę by pomóc, złapał ją, a ja mu wykręciłam rękę do tyłu.
- Czuję że będę miała frajdę - powiedziałamCole wyślizgnął mi się i zaczął wreszcie atakować. Ja robiłam proste, szybki uniki. Pod kosiłam mu nogi, nogą. Przewrócił się, znów. =)
< Cole? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz